Większa część teoretyków i badaczy jest zgodna, co do wybitnie wydatnego przyspieszenia etapów globalizacyjnych w drugiej połowie dwudziestego wieku. Okres po drugiej wojnie światowej wydaje się być pod tym względem gruntownie bez precedensu, w porównaniu z wcześniejszymi historiami świata. Znaczną w tym względzie rolę gra na pewno galopujący rozkwit najnowocześniejszych technologii. Dzisiejsza technologia dała światu dużo innowacyjnych wynalazków, które przysporzyły się do takiego stanu rzeczy, niemniej najbardziej interesującym oraz mającym najogromniejszy wpływ na bieżącą sytuację świata wydaje się być Internet i przegląd separatorów. Dzięki niemu, informacja przestała być strukturą zależną od czasu oraz powierzchni. Komunikat, zanotowany przez jedną figurę w Singapurze, adekwatnie natychmiast może być odczytany we Francji.

W tym przedstawieniu, świat zmniejsza się w sposób nieprawdopodobny, zacierając ogrom granic i odległości w relacjach międzyludzkich. Tę sytuację pogłębił, a adekwatnie jedynie (czy aż!) spopularyzowało wykonanie architektur społecznościowych tj. mający największą liczbę użytkowników. Jeszcze sto pięćdziesiąt lat temu, na co niektórych ziemiach nowoczesnej Polski przebiegała pańszczyzna, poddaństwo prywatne chłopów, Tobie zaś uprawiali ziemie co prawda innowacyjną, ale tylko jeśli chodzi o czas średniowiecza – trójpolówką. Ciąg wymysłów, jakie w okresie ostatnich dwóch wieków stworzył ludzki umysł, doprowadził do pełnego przeobrażenia należącej do nas rzeczywistości.

Porównać wolno dwa obrazy; inkryminowanego faceta pańszczyźnianego, jaki w pocie czoła uprawia nie swoją ziemię, oraz jego praprawnuka, jaki po wizycie w centrum handlowym leniwie klika „lubię to!” na swojej ulubionej gwiazdy zza oceanu. Technika i jej rozwój – to rzeczywisty motor sprawczy przemian politycznych oraz społecznych w dziewiętnastym oraz dwudziestym wieku. Mimo, iż na pierwszy rzut oka dostrzegamy porywające konsekwencje tego stanu rzeczy, to musimy też wziąć pod uwagę, jak dużo wiąże się z tym niebezpieczeństw oraz jak wiele zła ma prawo człowiekowi przynieść niekontrolowany rozkwit techniki.